<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Rozmowa z Janem azarskim"> 
<author_1=W. Zakulski>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1954">
<month="8">
<date=1954-08-29>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
W zwizku z wycigiem kolarskim Dookoa Polski, poprosilimy o wywiad pierwszego naszego rekordzist kolarskiego i olimpijczyka, dzi mechanika i spawacza  Jana azarskiego. Chcielibymy usysze od niego o tym, jak wygldao kolarstwo dawniej, za jego czasw. azarski, obecnie 62-letni ju mczyzna, opowiada o swych startach:
 Pierwsze powane zawody w jakich startowaem, to urzdzony w 1923 roku wycig z Francuzami w Warszawie, na Dynasach. Pokonaem wwczas wszystkich przeciwnikw. Francuz Belvier, ktry widzia, e w Polsce nikt si mn nie opiekuje, zaprosi mnie na wsplny trening. On to ustawi mi prawidow pozycj na rowerze, nauczy jazdy wycigowej, a po dwu miesicach tak dugo trenowa ze mn sprint, a jemu  specjalicie od krtkich dystansw  nie tylko dorwnaem, ale nawet kilkakrotnie go zwyciyem. W roku 1924 zdobyem mistrzostwo Polski i ustanowiem rekord krajowy na 200 m wynikiem 12.2 sek. Zaraz potem odbya si Olimpiada w Paryu. Musiaem szuka pienidzy u znajomych, gdy Zwizek Cyklistw, zgodzi si pokry koszty wyjazdu tylko zawodnikw warszawskich, ja za mieszkaem w Krakowie. W Paryu, aby mie si za co utrzyma, startowaem najpierw w coniedzielnych wycigach dla amatorw, na torze Bufallo. Tam, za pierwsze miejsce mona byo wygra 100 frankw, za drugie 60, za trzecie 40.
- A jak poszo na Olimpiadzie?
- Druynowo zdobylimy wicemistrzostwo na 4 km, ulegajc Wochom. Indywidualnie w wycigu na 52 km moje szanse na zwycistwo pogrzeba defekt gumy. Wygra Holender Wim.
Chciabym jeszcze wspomnie o naszym powrocie z Parya. Kierownicy druyny polskiej wyjechali do kraju, zostawiajc nas bez grosza. Na interwencj ambasady przysano nam pienidze na podr dopiero po trzech tygodniach. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
